Niemowlę nie jest po prostu tulącym się kłębuszkiem, nie jest zwierzątkiem (...), nie jest tylko biernym obiektem opieki i troski rodzicielskiej, nie jest lalka którą sie (...)odkłada, gdy rodzice zmęczą się (...) zabawą, nie jest to ulubione zwierzę domowe, które trzeba tresować i nagradzać (...) oraz dogodnie przystosować do własnego trybu życia, nie jest to podarunek, który można zwrócić do sklepu, zamienić na inny lub zapomnieć o nim (...) dziecko nie jest klejem, który może zapewnić trwałość małżeństwa, dowodem siły męskiej czy kobiecości ani rzutowaniem w przyszłość osobowości rodziców, którzy chcieliby przez dziecko zrealizować swe niespełnione ideały.

Dziecko jest odrębną i samodzielną istotą.

Od pierwszej chwili dziecko ma swą unikalną osobowość. Pierwszym celem matki i ojca (...) jest uznanie jego indywidualności i odrębności.

Shiela Kitzinger "Karmienie piersią"

Jakie zagdanienia związane z karmieniem piersią są najistotniejsze dla młodej mamy?

środa, 25 stycznia 2012

I płaczę

Nie jestem ckliwa ani jakoś specjalnie wrażliwa...

Ale teraz  płaczę...

Za miesiąc będę się cieszyć. Za miesiąc będę miała tysiąc powodów do dumy i radości. 

Ale dziś płacze...

Gabryś kończy 11 miesięcy.
11! 
Gdzie są te dni, gdzie są te chwile które wszystkie złożyły się w te 11 miesięcy?

Pamiętam jak wczoraj jego małe usta które nie były wystarczająco duże żeby uchwycić moje i tak malutkie sutki i pamiętam jego żółtą skórę w szpitalu.

Pamiętam suszenie brzuszka suszarką przy kolkach.

Pamiętam buzię w pleśniawkach i wiosenne spacery.

Pamiętam jak latem bałam się os i jak Młody leżał w samej pieluszce na macie bo było tak gorąco.

Pamiętam jak nauczył się obracać, siadać, stać.

Pamiętam przeprowadzkę...

I już? 

Już minął rok. 

Gdzie jest ten bobas którym nie mogłam się nacieszyć i którym się nie nacieszyłam ile trzeba. 
Czy to jest ten słodki smutek rodzica? 
Duma z dziecka a jednocześnie żal że to JUŻ MINĘŁO, że on się zmienia., że dorasta a ja nie mogę żadnej z tych pięknych ważnych chwil zatrzymać dla siebie?

11 miesięcy...

Nie odmierzam czasu swoimi urodzinami a  dniami, miesiącami Jego życia... i każdy dzień ulatuje między palcami a ja płaczę bo nie mogę tych dni ponownie przeżyć, trzymam te wspomnienia w sercu i płaczę...



Młody ma sześć zębów, dał mi prawdziwego buziaka, jest piękny.


Ostatnio wieczorem rozmawiam z mężem obserwując naszego malucha. 
Boże gdzie jest ten nasz filmowy romantyzm co? 
Westchnęłam zdziwiona, bo zamiast się tulić i patrzeć sobie w oczy jak kiedyś to oglądamy jak dziecko śpi .
A mąż pokazując z uśmiechem na Konusa powiedział: 
O tu leży nasz romantyzm.

34 waszych przemyśleń na temat....:

  1. Piękny tekst- chwytający za serducho:) Ale tak to jest-po dzieciach najlepiej widać jak czas szybko płynie.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. No to popłakuję sobie razem z Tobą :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  3. Bardzo trafiony post, czujemy się identycznie!Te wszystkie chwile można zatrzymać, ale tylko w pamięci, na zdjęciach, filmach. My często robimy sobie seanse zdjęciowe od dnia narodzin i nadziwić się wciąż nie możemy, że taki był mały, a teraz prawie sam chodzi. Co do romantyzmu, tak jak kiedyś pisałam u siebie, rodzicielstwo przysłania to, co było kiedyś, ja uważam, że to piękne, ale dość niebezpieczne w związku. Czasem trzeba pobyć tylko we dwoje i popatrzeć sobie w oczy ;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
    Odpowiedzi
    1. ja już dawno temu pisałam że jesteśmy dziwni. żadne z nas nie widzi możliwości "tylko we dwoje" jak na razie. przez te 11 miesięcy młody został bez nas tylko raz jak poszliśmy kupić choinkę.

      Usuń na zawsze
  4. czas leci nieubłaganie. niestety, a tych wspaniałych chwil nie da się zatrzymać.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  5. Moja małam ma dopiero (albo już) 4 miesiące a ja wczoraj się prawie popłakałam oglądając filmik, który mąż nakręcił tuż po porodzie. Była taka maleńka i uczyła się otwierać oczy a teraz jest taaaaaaka dorosła

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  6. Gratulacje na 11:-)! Mi też się włącza sercościsk jak pomyślę jaki Adaś było malutki :-)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  7. tak, cała prawda ściskam Was :* :) ! ja też jednocześnie przeżywam radość bez granic a z drugiej chciałabym znowu przejść wszystko od nowa, bo jakoś tak leci, umyka przez palce. dobrze, że są zdjęcia, a właściwie ich tysiące, żeby nic nie umknęło !
    za miesiąc toż to szaleństwo będzie, czekamy na fotorelację :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  8. piekne (i wiesz dlaczego dla mnie) te ostatnie zdania...
    11...naprawdę?

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  9. szybko czas pędzi, prawda? 11 miesięcy, słuszny wiek i słuszny czas dla rodziców, a płakać to tylko chwilkę, bo będzie coraz fajniej, naprawdę :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  10. Gratulacje dla Was z okazji razem przeżytych 11 miesięcy :)
    My znamy też taki "romantyzm", patrzenie jak Chłopcy śpią. I ta zagadka po kim Oni są tacy piękni ;) Ale my mimo wszystko lubimy Ich zostawiać z Dziadkami. Chociaż na kilka godzin. I być tylko razem.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  11. śliczny tekst. To wszystko tak szybko przemija. Wydaje mi się że dopiero co widziałam dwie kreseczki, ale za chwilę zostały tylko 4 miesiące i będzie z nami. a wtedy też pewnie będzie dziwnie. Bo teraz jest tylko mój, nie muszę sie dzielić nim z ciotkami, babciami. Tylko mój. czuję niepokój gdy myślę o tym co będzie dalej. Chciałabym aby czas zwolnił, pozwolił mi sie nim cieszyć a najlepiej to go zatrzymać w brzuszku :))

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  12. ja też się zastanawiam gdzie jest mój malutki,nieporadny bobasek. Nadia tak szybko rośnie i się zmienia, że też mi żal że te chwile juz nie wrócą... ale mogę je sobie odtworzyć... filmem z kamery..
    ostatnio ogladalam film gdy Nadia miala 3 tygodnie i nie mogłam się nadziwić, że ona kiedys taka malutka była...

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  13. To już 11 miesięcy!!!! Niedawno podpatrywałam na Twoim blogu jak kompletujesz torbę do szpitala i wzorowałam się na tym, a tu... zaraz będzie roczek!!! Szok! Jak ten czas szybko leci.
    To my też chyba dziwni jesteśmy, bo od prawie 8 miesięcy zawsze i wszędzie razem tzn we trójkę.
    Pozdrawiam i wszystkiego naj, naj cudowniejszego na następne 11 miesięcy!!!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  14. Pięęęknyyy teskt!

    Mnie też takie wzruszenie często dopada. A jak minie rok, to pewnie nie uwierzę!

    Zawsze można powtórzyć te chwile i postarać się o siostrzyczkę/braciszka dla Gabrysia ;-)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
    Odpowiedzi
    1. Coś mąż nie pieje z zachwytu jak zaczynam tą rozmowę ;PP

      Usuń na zawsze
  15. myślę, że z każdym dniem, rokiem będzie jeszcze lepiej ;-)
    Gabryś będzie więcej umiał a Mama będzie z dumy pękać ;-)

    dodałam się jako obserwator i będę odwiedzać ;**

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  16. Doskonale Cię rozumiem :-)
    masz wspaniałego Syna :-)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  17. Jeszcze nie rok...masz jeszce miesiąc na zapłakanie...a poważnie to Ty ciesz się, że masz nowy jedyny w swoim rodzaju obiekt westchnień i radości:-)) A starszy obiekt i cały romantyzm nabrał nowego wyrazu:-)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się ale muszę czasem sobie pozwolić na "smutę" niech te emocje ulatują i nei wracają

      Usuń na zawsze
  18. o tak! za szybko ten czas ucieka! ciekawe jak będziesz płakać po osiemnastu latach? Ja patrzę na Synka i wciąż widzę niemowlę, które ze szpitala przywiozłam... tylko czemu przede mną ucieka?

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  19. Gratulacje!!! Nie ma co płakać trzeba się cieszyć, że w mia bez boleśnie to leci i czekać co jeszcze ciekawego was czeka.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  20. I jak ten czas leci .... :) - a ponoć siedząc z Maluchem w domu kobietom wolno czas mija ;) - nie pamiętam gdzie to pzeczytalam ale zero w tym prawdy! Upływ czasu najlepiej widać na takich Maluchach. U nas niedawno stuknęly 4-mce i też nie wiem kiedy to zlecialo :)! Najlepszego :)!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  21. ooooo. Sweet! Tak to juz jest. Czas leci z dzieciakami. Nim sie obejrzysz tesciowa zostaniesz... :) Dlatego trzeba kazdym dniem sie cieszyc i filmowac/fotografowac ile wlezie...

    OdpowiedzUsuń na zawsze
    Odpowiedzi
    1. Musze sobie jakiś poradnik o teściowaniu kupić :P

      Usuń na zawsze
  22. Przepięknie napisane! Nie pogniewasz się jak zacytuję u siebie? U nas też lada dzień 11 miesięcy... i też wciąż mam wrażenie, że "nie dość się nacieszyłam" każdą z tych chwil, które minęły.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  23. Tak, Zezuzulla się poryczała...uwierz mi, że Cię rozumiem...
    A to co powiedział Twój Partner- no pliiiis, mądry Gościu:D

    OdpowiedzUsuń na zawsze
    Odpowiedzi
    1. Trafił mi się mądry facet jak ślepej kurze ziarnko - i proszę już nie płakać!

      Usuń na zawsze
  24. Piękna i mądra rozmowa. Na nic twoje prośby ;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze

Zapraszam do dyskusji