Niemowlę nie jest po prostu tulącym się kłębuszkiem, nie jest zwierzątkiem (...), nie jest tylko biernym obiektem opieki i troski rodzicielskiej, nie jest lalka którą sie (...)odkłada, gdy rodzice zmęczą się (...) zabawą, nie jest to ulubione zwierzę domowe, które trzeba tresować i nagradzać (...) oraz dogodnie przystosować do własnego trybu życia, nie jest to podarunek, który można zwrócić do sklepu, zamienić na inny lub zapomnieć o nim (...) dziecko nie jest klejem, który może zapewnić trwałość małżeństwa, dowodem siły męskiej czy kobiecości ani rzutowaniem w przyszłość osobowości rodziców, którzy chcieliby przez dziecko zrealizować swe niespełnione ideały.
Dziecko jest odrębną i samodzielną istotą.
Od pierwszej chwili dziecko ma swą unikalną osobowość. Pierwszym celem matki i ojca (...) jest uznanie jego indywidualności i odrębności.
Shiela Kitzinger "Karmienie piersią"



Piękny tekst- chwytający za serducho:) Ale tak to jest-po dzieciach najlepiej widać jak czas szybko płynie.
OdpowiedzUsuń na zawszeNo to popłakuję sobie razem z Tobą :)
OdpowiedzUsuń na zawszeBardzo trafiony post, czujemy się identycznie!Te wszystkie chwile można zatrzymać, ale tylko w pamięci, na zdjęciach, filmach. My często robimy sobie seanse zdjęciowe od dnia narodzin i nadziwić się wciąż nie możemy, że taki był mały, a teraz prawie sam chodzi. Co do romantyzmu, tak jak kiedyś pisałam u siebie, rodzicielstwo przysłania to, co było kiedyś, ja uważam, że to piękne, ale dość niebezpieczne w związku. Czasem trzeba pobyć tylko we dwoje i popatrzeć sobie w oczy ;)
OdpowiedzUsuń na zawszeja już dawno temu pisałam że jesteśmy dziwni. żadne z nas nie widzi możliwości "tylko we dwoje" jak na razie. przez te 11 miesięcy młody został bez nas tylko raz jak poszliśmy kupić choinkę.
Usuń na zawszeczas leci nieubłaganie. niestety, a tych wspaniałych chwil nie da się zatrzymać.
OdpowiedzUsuń na zawszepięknie napisane :*
OdpowiedzUsuń na zawszeMoja małam ma dopiero (albo już) 4 miesiące a ja wczoraj się prawie popłakałam oglądając filmik, który mąż nakręcił tuż po porodzie. Była taka maleńka i uczyła się otwierać oczy a teraz jest taaaaaaka dorosła
OdpowiedzUsuń na zawszeGratulacje na 11:-)! Mi też się włącza sercościsk jak pomyślę jaki Adaś było malutki :-)
OdpowiedzUsuń na zawszetak, cała prawda ściskam Was :* :) ! ja też jednocześnie przeżywam radość bez granic a z drugiej chciałabym znowu przejść wszystko od nowa, bo jakoś tak leci, umyka przez palce. dobrze, że są zdjęcia, a właściwie ich tysiące, żeby nic nie umknęło !
OdpowiedzUsuń na zawszeza miesiąc toż to szaleństwo będzie, czekamy na fotorelację :)
piekne (i wiesz dlaczego dla mnie) te ostatnie zdania...
OdpowiedzUsuń na zawsze11...naprawdę?
szybko czas pędzi, prawda? 11 miesięcy, słuszny wiek i słuszny czas dla rodziców, a płakać to tylko chwilkę, bo będzie coraz fajniej, naprawdę :)
OdpowiedzUsuń na zawszewiem, tylko chwilę, malutką :)
Usuń na zawszeGratulacje dla Was z okazji razem przeżytych 11 miesięcy :)
OdpowiedzUsuń na zawszeMy znamy też taki "romantyzm", patrzenie jak Chłopcy śpią. I ta zagadka po kim Oni są tacy piękni ;) Ale my mimo wszystko lubimy Ich zostawiać z Dziadkami. Chociaż na kilka godzin. I być tylko razem.
śliczny tekst. To wszystko tak szybko przemija. Wydaje mi się że dopiero co widziałam dwie kreseczki, ale za chwilę zostały tylko 4 miesiące i będzie z nami. a wtedy też pewnie będzie dziwnie. Bo teraz jest tylko mój, nie muszę sie dzielić nim z ciotkami, babciami. Tylko mój. czuję niepokój gdy myślę o tym co będzie dalej. Chciałabym aby czas zwolnił, pozwolił mi sie nim cieszyć a najlepiej to go zatrzymać w brzuszku :))
OdpowiedzUsuń na zawszeja też się zastanawiam gdzie jest mój malutki,nieporadny bobasek. Nadia tak szybko rośnie i się zmienia, że też mi żal że te chwile juz nie wrócą... ale mogę je sobie odtworzyć... filmem z kamery..
OdpowiedzUsuń na zawszeostatnio ogladalam film gdy Nadia miala 3 tygodnie i nie mogłam się nadziwić, że ona kiedys taka malutka była...
To już 11 miesięcy!!!! Niedawno podpatrywałam na Twoim blogu jak kompletujesz torbę do szpitala i wzorowałam się na tym, a tu... zaraz będzie roczek!!! Szok! Jak ten czas szybko leci.
OdpowiedzUsuń na zawszeTo my też chyba dziwni jesteśmy, bo od prawie 8 miesięcy zawsze i wszędzie razem tzn we trójkę.
Pozdrawiam i wszystkiego naj, naj cudowniejszego na następne 11 miesięcy!!!
Pięęęknyyy teskt!
OdpowiedzUsuń na zawszeMnie też takie wzruszenie często dopada. A jak minie rok, to pewnie nie uwierzę!
Zawsze można powtórzyć te chwile i postarać się o siostrzyczkę/braciszka dla Gabrysia ;-)
Coś mąż nie pieje z zachwytu jak zaczynam tą rozmowę ;PP
Usuń na zawszemyślę, że z każdym dniem, rokiem będzie jeszcze lepiej ;-)
OdpowiedzUsuń na zawszeGabryś będzie więcej umiał a Mama będzie z dumy pękać ;-)
dodałam się jako obserwator i będę odwiedzać ;**
Doskonale Cię rozumiem :-)
OdpowiedzUsuń na zawszemasz wspaniałego Syna :-)
Jeszcze nie rok...masz jeszce miesiąc na zapłakanie...a poważnie to Ty ciesz się, że masz nowy jedyny w swoim rodzaju obiekt westchnień i radości:-)) A starszy obiekt i cały romantyzm nabrał nowego wyrazu:-)
OdpowiedzUsuń na zawszeCieszę się ale muszę czasem sobie pozwolić na "smutę" niech te emocje ulatują i nei wracają
Usuń na zawszeo tak! za szybko ten czas ucieka! ciekawe jak będziesz płakać po osiemnastu latach? Ja patrzę na Synka i wciąż widzę niemowlę, które ze szpitala przywiozłam... tylko czemu przede mną ucieka?
OdpowiedzUsuń na zawszeGratulacje!!! Nie ma co płakać trzeba się cieszyć, że w mia bez boleśnie to leci i czekać co jeszcze ciekawego was czeka.
OdpowiedzUsuń na zawszeI jak ten czas leci .... :) - a ponoć siedząc z Maluchem w domu kobietom wolno czas mija ;) - nie pamiętam gdzie to pzeczytalam ale zero w tym prawdy! Upływ czasu najlepiej widać na takich Maluchach. U nas niedawno stuknęly 4-mce i też nie wiem kiedy to zlecialo :)! Najlepszego :)!
OdpowiedzUsuń na zawszeooooo. Sweet! Tak to juz jest. Czas leci z dzieciakami. Nim sie obejrzysz tesciowa zostaniesz... :) Dlatego trzeba kazdym dniem sie cieszyc i filmowac/fotografowac ile wlezie...
OdpowiedzUsuń na zawszeMusze sobie jakiś poradnik o teściowaniu kupić :P
Usuń na zawszePrzepięknie napisane! Nie pogniewasz się jak zacytuję u siebie? U nas też lada dzień 11 miesięcy... i też wciąż mam wrażenie, że "nie dość się nacieszyłam" każdą z tych chwil, które minęły.
OdpowiedzUsuń na zawszeNie pogniewam! :)
Usuń na zawszeTak, Zezuzulla się poryczała...uwierz mi, że Cię rozumiem...
OdpowiedzUsuń na zawszeA to co powiedział Twój Partner- no pliiiis, mądry Gościu:D
Trafił mi się mądry facet jak ślepej kurze ziarnko - i proszę już nie płakać!
Usuń na zawszePiękna i mądra rozmowa. Na nic twoje prośby ;)
OdpowiedzUsuń na zawszeCzuję się jak wyciskarka :D
Usuń na zawszeSkąd ja to znam :)
OdpowiedzUsuń na zawsze