Niemowlę nie jest po prostu tulącym się kłębuszkiem, nie jest zwierzątkiem (...), nie jest tylko biernym obiektem opieki i troski rodzicielskiej, nie jest lalka którą sie (...)odkłada, gdy rodzice zmęczą się (...) zabawą, nie jest to ulubione zwierzę domowe, które trzeba tresować i nagradzać (...) oraz dogodnie przystosować do własnego trybu życia, nie jest to podarunek, który można zwrócić do sklepu, zamienić na inny lub zapomnieć o nim (...) dziecko nie jest klejem, który może zapewnić trwałość małżeństwa, dowodem siły męskiej czy kobiecości ani rzutowaniem w przyszłość osobowości rodziców, którzy chcieliby przez dziecko zrealizować swe niespełnione ideały.

Dziecko jest odrębną i samodzielną istotą.

Od pierwszej chwili dziecko ma swą unikalną osobowość. Pierwszym celem matki i ojca (...) jest uznanie jego indywidualności i odrębności.

Shiela Kitzinger "Karmienie piersią"

Jakie zagdanienia związane z karmieniem piersią są najistotniejsze dla młodej mamy?

niedziela, 29 stycznia 2012

Jeszcze?


Jeszcze karmisz? 

Oficjalnie moje drugie ulubione zdanie które doprowadzą mnie na skraj berserku

(zaraz po: Zobaczysz jeszcze ...[tu ustaw dowolną plagę egipską] twoje dziecko)

Co to kogo obchodzi co robię ze swoim cyckiem? 

Oczywiście mogłabym zarzucać faktami na temat karmienia i jakie to niesie pozytywne dla dziecka korzyści ale i tak bym usłyszała "Ale on ma już 11 miesięcy" albo "I długo jeszcze zamierzasz?" Ostatnio na wiadomość od znajomej o podobnej do w/w treści odpowiedziałam "bla bla bla"

Bywa że moje rozmowy są maksymalnie absurdalne

Ktoś: "Taki wybór mleka na rynku a ty karmisz piersią?"
Ja: "Taki wybór oranżady na rynku a ty pijesz wodę."
K: "No bo zdrowsza."
Ja: "To co mi głupie pytania zadajesz."

K2: "A mąż nie tęskni już za twoim biustem"
J: "A co ja ten biust zabrałam i schowałam?"
K2: "Ale masz tam mleko"
J: "Żywienie dziecka w najlepszy możliwy sposób czy przyjemność męża, co może być ważniejsze hmmm..." (ironicznym tonem głosu)
K2: "W tym wielu dziecka to już nie jest żywienie" odpowiedział mi bezdzietny facet. Zatkało mnie...

K3: "Ale on już je na siedząco" tu też nie wiedziałam co powiedzieć :) .

K4: "I nic innego mu nie dajesz?"
J: "Nie, tylko cycek i bułka z bananem żeby mi Małysz2 urósł"

K: "Ale kubkiem mu dajesz?"
J: "Talerzem."

Czy tylko mnie spotykają takie głupie pytania? I to od na prawdę dobrych znajomych... czasem nie wiem czy mam się śmiać czy dać książkę do poczytania.

Hit z wczoraj...

"Ale on już ma taka dużą buzię, to jak on to robi?"
... like Jagger :)

51 waszych przemyśleń na temat....:

  1. hihihi...u mnie na szczęście nie mam takich tekstów i nie miałam, a Mateuszka karmiłam prawie 18 miesięcy. Jedynie lekarz (!) medycyny pracy, jak karmiłam już 16-ty miesiąc, stwierdził, że to już patologia...Bez komentarza

    OdpowiedzUsuń na zawsze
    Odpowiedzi
    1. Oh to u nas patologiczna rodzina znaczy się :D

      Usuń na zawsze
  2. Na szczęście albo nieszczęście mnie nikt nie pyta bo najzwyczajniej nie ma kto ;) ale pytania są zabójcze ;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  3. "eat like Jagger" to będzie nowy hit! ;-D
    ja też to słyszę,najczęściej osób bezdzietnych... te dzietne chyba wiedzą o co kaman ;-)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  4. Ale się uśmiałam:):) Nie wiedziałam, że ludzie potrafią takie głupie pytania zadawać!!! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  5. Super teksty ;)! Jak ktoś nie karmił to nie wie jaka to radocha - dla obu stron :)!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  6. każda matka podejmuje decyzję jak karmi i żądna nie powinna być negowana ani podważana.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  7. Kubiem mu dajesz? Talerzem. Genialnie. Też chcę mieć takie cięte riposty :-)
    Mnie pytają "Ale dajesz mu już COŚ do jedzenia?"

    OdpowiedzUsuń na zawsze
    Odpowiedzi
    1. To im powiedz: "To dziecko trzeba karmić?" :P

      Usuń na zawsze
    2. hihi, zabiorą mi dziecko :-)

      Usuń na zawsze
  8. Haha ale się uśmiałam :) Marze o tym, żeby tak długo karmić dziecko piersią, zobaczymy czy mi się uda i czy też takie teksty będę słyszała :))

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  9. mój ma 8 miechów i coraz więcej ludzi patrzy na mnie jak na kosmitę że jeszcze karmię - niech patrzą!!!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, a niech gadają :) tylko więcej śmiechu dla nas

      Usuń na zawsze
  10. Uśmiałam się :) Zwłaszcza z jedzenia na siedząco i kubka ;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  11. Muhahahaha :D:D:D Skonałam :D Wszystko przed nami.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  12. Nawet moj K sie smial naprawde glosno:D na mnie tez patrza jak na dzikie zwierze jak mowie, ze karmie;]i slysze tylko: "OCH.. no ja mialam malo pakarmu" ;] uhum...

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  13. Talerzem wygrywa! Wesoło masz z takimi kolegami/koleżankami niewyedukowanymi hehee.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  14. Zdziwienie ludzi w tej kwestii jest i będzie i ja szczerze mówiąc się temu nie dziwię. Choć teksty są zabójcze, można się nieźle uśmiać :) Sama jestem jak najbardziej ZA karmieniem, ale wiem, że nie mogłabym karmić tak długo jak Ty, bo po prostu źle by mi było z tym. Karmienie lubiłam, ale bez szału, żadnych cudownych wzniesień, wiedziałam, że to jest dobre dla dziecka i tyle. Karmienie piersią kojarzy się zwykle z tuleniem noworodka/niemowlaka, więc chodzące i mówiące dziecko przyssane do maminej piersi wzbudza kontrowersje i różne inne odczucia, tak ja to odbieram. Ale każdy robi to co lubi i to jest jego wybór, a innym nic do tego :)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  15. ja co prawda nie słyszę co chwile takich uwag z powodu karmienia piersią, bo w swoim światku jestem znana z tego, ze karmiłam 2 lata i 7 miesięcy i już co poniektórzy pukanie się w czoło z tego powodu mają za sobą... ale czasem się zastanawiam ostatnio, dlaczego jednym z argumentów kobiet, że nie karmią piersią, jest to, że piersi się deformują, jak się miały zdeformować, to się już zdeformowały w pierwszych miesiącach, a czy karmisz piersią 6 miesięcy czy rok czy dłużej, to jak dla mnie żadna różnica...
    mało tego - ja mam zawsze większe piersi, jak karmię, no to w ogóle nie narzekam na ich wygląd, mąż też :)
    tak, jest to śmieszne, jak wraca z pracy i mała po mnie dosłownie skacze, dobierając się do piersi, ale i ja i ona to lubimy i jest to dla nas takie fajne, naturalne i wesołe, że tylko życzyć innym takich przyjemnych wrażeń - za dwa dni roczek, a my karmimy się piersią dalej!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
    Odpowiedzi
    1. Bo na kształt piersi wpływają zmiany hormonalne z ciąży lub zaniedbanie dbania o piersi (zły stanik, zła higiena)moje np. nadal rządzą :P

      Usuń na zawsze
  16. "like Jagger" - uśmiałam się :D

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  17. haha, chciałabym widzieć Twoja minę, jak odpowiadasz na te wszystkie bzdetne pytania;) A riposty masz genialne:))

    Ja mam ogromną nadzieję, że drugie Dzieciątko uda mi się karmić piersią:)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  18. są takie osoby którym odpowiadam żartem bo ich wścibskość mi nie przeszkadza, ale są takie którym na prawdę nic do tego jak karmię dziecko i wtedy z ust toczę pianę i pioruny strzelają mi z oczu! :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  19. Hehe, uśmiałam się ;) Masz rację, nikogo nie powinno obchodzić to jak długo karmimy nasze Dzieciaczki ;) Mnie na szczęście nikt nie maltretował takimi pytaniami.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  20. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  21. pewnie tez sie naslucham takich pierdół jak pojade do Polski..

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  22. ale się uśmiałam, dziękuję Ci za to bardzo, a przyjaciół to trzeba chyba rozgrzeszyć, bo nawet inteligentna osobę przy takim mrozie może trafić "głupota" na skutek odmrożeń mózgu :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  23. Talerz wymiata. U mnie jest tak: jesteśmy u mojej babci,czyli prababci F. Ja dostawiam F do cycusia, a prababcia (skrobiąc palcem o palec, wiecie jak) do F: Taki duży chłopak a cyca ciągnie, oj prababcia się będzie z ciebie śmiała!!! A ja? zaciskam zęby i nic nie mówię. Inne lepsze teksty: MUSISZ już go odstawić, bo on cię całą wyciągnie, kiepsko wyglądasz.

    Mój cycek, moje dziecko, moja sprawa. My też patologiczna rodzina jesteśmy, bo dziecko nie dość że ciągle cycusia ssie, to jeszcze z nami śpi. A od kilku dni na pytanie: "Gdzie jest cycuś?" pokazuje paluszkiem na cycusie:)))

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  24. mnie dziwą obydwie strony to znaczy te co ciągle pytają " jeszcze karmisz?????? ale już dokarmiasz ????" i wlaśnie tak jak Ty piszesz ale tez dziwi mnie bo zdarza się tak jak ja, Jasia karmilam prawie rok i miałam pytania jak Ty a Alicje odstawiłam z roznych powodow szybciej i teraz mam pytanie ale juz nie karmisz ???? itp.... i uwazam ze wlasnie mojej cycki moja sprawa ale to działa w dwie strony :)kazda mama powinna miec prawo wyboru i nie czuć ciśnienia, czy karmi do 12 roku życia czy do 6 miesiecy i przeraza mnie ze w Polsce, mamy często są "gorsze" gdy nie chca długo karmić lub "dziwne" gdy karmia dłuuuuuugo....każda mama powinna mieć prawo wyboru, i nie powinna czuć się nigdy dziwna czy gorsza, "mojej cycki, moja decyzja", natomiast musiałam urodzić drugie dziecko żeby do tego dojść....wczesniej byłam z tych mam co to pytały " już nie karmisz ????!!!!!!!!!!!!!" teraz już wiem że nie moje cycki nie moja sprawa....:)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  25. ale się uśmiałam, uwaga bo przedwcześnie urodzę:)
    pierwszą córę karmiłam 14 miesięcy, drugą (która ma się pojawić za jakieś 3 miesiące) też tyle zamierzam...
    piękny wybór i wspaniałe riposty, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  26. Potwornie irytują mnie takie teksty. To wybór kobiety czy chce karmić piersią 3 miesiące, 6, 8 czy 24.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  27. Ale tu sie dzieje :) na temat karmienia piersia zawsze :)
    Ja nadal karmie bubisiem, czasem moja mama dopytuje czy juz dokarmiam, podaje soczki i inne bzdety, uhhh.

    A patologia to u nas tez, pelna geba :) karmie piersia, spimy razem, kapiemy sie razem, duzo nosimy w chuscie, hehe.

    Co to bedzie jak pojedziemy do Pl? Mloda bedzie miala ok. 10 miesiecy, hmmm moze nie na dlugo zatem.

    Hafija Jagger super, pisz tak nadal bo pewnie niejedna dziewczyna dzieki tobie karmi i bedzie jeszcze dlugo :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  28. A wiecie ile sie musi nasłuchac kobieta, która wcale nie chce karmić? Moja koleżanka z sobie tylko znanych powodów nie chciała i przeszła koszmar, nagabywana przez wszystkich, od lekarzy, położnych, przyjaciółek i ich mężów i wszystkich dookoła. Ja jestem jak najbardziej za kamieniem, ale po prostu w Polsce ludzie są nietolerancyjni i zadają głupie pytania i wracają sie w niemożliwy do zniesienia sposób... Zastanówcie sie czy Wam sie nigdy nie zdarzyło zapytać przyjaciółkę czemu nie chce dłużej karmić lub przekonywać, ze to najlepsze dla niej i jej dziecka... Mi sie zdarzyło :) pozdrawiam wszystkie mleczne mamuski, życzę jak najdluzeszej radości z karmienia i odporności na głupie komentarze.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  29. Małgosiu piszę o tym co sama przechodzę i nie żeby kogoś urazić. Zauważyłam, że wiele osób zbyt osobiście i zbyt dosłownie traktuje moje wypowiedzi.
    To, że z drugiej strony jest tak samo to jest oczywiste, ale czy to oznacza, że mam nie pisać z mojego punktu widzenia? Czy to znaczy, że nie mogę tego obśmiać? To co napisałam w poście to są słowa moich przyjaciół m.in. i nie widzę powodów dla których miałabym tego nie opisać. i zobacz co napisałam na początku: "Co kogo obchodzi co robię z moim cyckiem" (u mnie to będzie że karmię u kogoś innego że nie karmię)trochę czuję się jakbyś chciała rozpocząć dyskusję "karmić czy nie karmić" i podciągnąć to pod "terror laktacyjny". Ja Nabieram dystansu do osób które mnie wypytują, a takie licytowanie, która strona ma gorzej (ta karmiąca cyckiem, czy ta nie karmiąca cyckiem) jest zupełnie bez sensu, bo żadna strona nie ma gorzej.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  30. Myślałam, ze obsmiewamy ogólnie wtracanie sie w nieswoje cykli :) generalnie nawiazywalam do wypowiedzi Al, ze to wybor kobiety ile i czy wogole karmi i na pewno nie zamierzalam wywoływać nowej dyskusji :) miałam w planach taki ton wypowiedzi popierający twoje obsmiewanie głupich pytań :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
    Odpowiedzi
    1. :D ech weź dwie baby to pokłócą się mimo, że obie mają to samo na myśli :D
      Mea Culpa - przepraszam :D

      Usuń na zawsze
  31. Dziękuję Ci za ten wpis:) Ilekroć pod naciskiem ludności napływowej, atakującej naszą patologię zastanawiam się czy to może nie już? Czy ja może faktycznie przeginam? Czy jestem z innej planety? Wchodze, czytam i już wiem, już mi dobrze - wszystko ze mną ok:) My za 2 dni mamy roczek i mleczymy się dalej:)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
    Odpowiedzi
    1. Roczki lecą, lecą :D u nas też pełną parą cycusianie!

      Usuń na zawsze
  32. Hahaha, płaczę ze śmiechu :-))))) Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń na zawsze

Zapraszam do dyskusji