- ciemna czarno-zielona-fioletowa: jagody
- czarne kłaki - surowy banan
- piasek - owoce i warzywa mało pestkowe oraz produkty zbożowe
- czerwona/wiśniowa - buraki
- jaskrawa zielona - sok z zielonych winogron
- intensywna pomarańczowa - marchewka lub dynia
Niemowlę nie jest po prostu tulącym się kłębuszkiem, nie jest zwierzątkiem (...), nie jest tylko biernym obiektem opieki i troski rodzicielskiej, nie jest lalka którą sie (...)odkłada, gdy rodzice zmęczą się (...) zabawą, nie jest to ulubione zwierzę domowe, które trzeba tresować i nagradzać (...) oraz dogodnie przystosować do własnego trybu życia, nie jest to podarunek, który można zwrócić do sklepu, zamienić na inny lub zapomnieć o nim (...) dziecko nie jest klejem, który może zapewnić trwałość małżeństwa, dowodem siły męskiej czy kobiecości ani rzutowaniem w przyszłość osobowości rodziców, którzy chcieliby przez dziecko zrealizować swe niespełnione ideały.
Dziecko jest odrębną i samodzielną istotą.
Od pierwszej chwili dziecko ma swą unikalną osobowość. Pierwszym celem matki i ojca (...) jest uznanie jego indywidualności i odrębności.
Shiela Kitzinger "Karmienie piersią"




Moja robi "wszystkie kolory tęczy" (pomarańcz, brąz, zieleń po jasno żółte) więc zaczynam się przejmować dopiero jak biegunka albo pojawia sie śluz.
OdpowiedzUsuń na zawszePozdrawiam
Iza
taka sama była moja reakcja na czarne kupsko Młodego...zapomniałam,że rano dostał deserek z jagód(kupa była późnym wieczorem),na szczęście mąż szybciej niż ja wydedukował skąd ten zafarb i mnie uspokoił:)
OdpowiedzUsuń na zawszeNajlepiej jak te wszystkie kolory tęczy pojawiają się naraz... Ja już przywyknelam do wszystkiego a jaki kolor po czym juz dawno mam w pamięci :-)
OdpowiedzUsuń na zawszeDokładnie u nas tak jest ;)
Usuń na zawszeIza
hahaha :) zapamiętać: przeanalizować jadłospis z dnia wcześniejszego przed paniką :)
OdpowiedzUsuń na zawszeuśmiałam się ale fakt zapamiętać co dzieć jadł cenna rada
OdpowiedzUsuń na zawszeJa się już do kup kolorowych przyzwyczaiłam i kolorem się nie przejmuję. Nie ma biegunki, nie ma krwi, czy śluzu, to jest ok.:)
OdpowiedzUsuń na zawszeU nas śluzowa była bardzo często swego czasu, nie robiło to na mnie wrażenia ;)
Usuń na zawszehaha jak dla mnie ciekawy artykuł :D i nie powiem , przydatny :D
OdpowiedzUsuń na zawszeo widzę, że też o kupie:)
OdpowiedzUsuń na zawszeja wciąż w temacie kup, bo znów 3 dni nie było, ale dziś bez wspomagacza w końcu rano się pojawiła:) tzn. śliwki suszone pomogły chyba:D:D
Ja daję śliwkę raz w tygodniu :)
Usuń na zawszeAle mnie rozbawiłaś :P Przy pierwszym dziecku robi się wiele analiz ;-)
OdpowiedzUsuń na zawszeAno robi się robi :)
Usuń na zawszeNie mogę:) Jestem przekona, że jak zdobędę całą wiedzę blogowych mam, to już nic mnie nie zaskoczy - będę opanowana, spokojna i pozostanie mi tylko cieszyć się macierzyństwem:D
OdpowiedzUsuń na zawszeChciałabym, żeby to było już niedługo:)
Zgadzam się z Tobą całkowicie. Zaglądam do blogujących mam, podczytuję i mam nadzieję, że będę spokojniejsza kiedy już przyjdzie mi być mamą:)
Usuń na zawszeNo to się może zakumplujemy;) Myślałam, że jestem tu jedyną bezdzietną. We dwie zawsze raźniej:)
Usuń na zawszeDziewczyny, bo ja ciągle o dyni u Was czytam:D
OdpowiedzUsuń na zawszePowiedzcie Zezullowatym, gdzie też Wy ową (słoiczkową) kupujecie, bo przeszliśmy, przekopaliśmy, przewertowaliśmy wszystkie półki sklepów i nic:/
słoiczkowa jest na pewno gerbera - jabłko/dynia (na deserkach), jest jeszcze jakaś z bobovity ale to po 8 miesiącu i z hippa dynia z ziemniaczkami.
Usuń na zawszeJa próbowałam przez całą jesień dostać normalną dynię z jakiegoś pewnego źródła i udało mi się raz - przed halloween - potem już nigdzie nie widziałam.
do dyni nie przechodzą żadne związki chemiczne jak nawozy czy polepszacze więc można kupić nawet w markecie. ja kupuje w organic farma zdrowia i jak u nich sprawdzisz to zwykle dostaniesz małą hokkaido a ona jest dla dziecia najlepsza :)
Usuń na zawszeu nas była już pomarańczka :D
OdpowiedzUsuń na zawszeJa tam nigdy nie panikowałam przy kupie... Jaka by ona nie była - ważne, że bez krwi :)
OdpowiedzUsuń na zawszeZezulla ja mam z ogrodu teściowej :-) pokrojona i zamrożona :-)
OdpowiedzUsuń na zawszePrawie czarna kupa może też pojawić się przy podawaniu żelaza, zmianie mleka na "Starsze" albo przejściu ze zwykłego np. na bebilon pepti. Do tego może utrzymywać się przez ok 2 tygodnie inna konsystencja, u nas np. zatwardzenia były - potem organizm się przyzwyczaił i już ok.
OdpowiedzUsuń na zawszeLubię To :) bardzo cenna uwaga!
Usuń na zawszeU nas zielooonaa po brokułach, ale taka straszliwa zieleń, co to matkę kilka razy przeraziła, nim sobie przypomniała, że syn brokuły wcinał :)
OdpowiedzUsuń na zawszeTak, zapomniałam o tym okropnym brokule :)
Usuń na zawszeA ja kocham kupy Syna mego i już!
OdpowiedzUsuń na zawszeJa też te kupki kocham :)
Usuń na zawszeuwielbiam kupki Emilki, smrodek zabija, ale uwielbiam je :)
OdpowiedzUsuń na zawsze