Niemowlę nie jest po prostu tulącym się kłębuszkiem, nie jest zwierzątkiem (...), nie jest tylko biernym obiektem opieki i troski rodzicielskiej, nie jest lalka którą sie (...)odkłada, gdy rodzice zmęczą się (...) zabawą, nie jest to ulubione zwierzę domowe, które trzeba tresować i nagradzać (...) oraz dogodnie przystosować do własnego trybu życia, nie jest to podarunek, który można zwrócić do sklepu, zamienić na inny lub zapomnieć o nim (...) dziecko nie jest klejem, który może zapewnić trwałość małżeństwa, dowodem siły męskiej czy kobiecości ani rzutowaniem w przyszłość osobowości rodziców, którzy chcieliby przez dziecko zrealizować swe niespełnione ideały.

Dziecko jest odrębną i samodzielną istotą.

Od pierwszej chwili dziecko ma swą unikalną osobowość. Pierwszym celem matki i ojca (...) jest uznanie jego indywidualności i odrębności.

Shiela Kitzinger "Karmienie piersią"

Jakie zagdanienia związane z karmieniem piersią są najistotniejsze dla młodej mamy?

piątek, 20 stycznia 2012

Post o zupełnie innej niż zwykle treści...

...jelit. 

Czyli o kupie. 


Hafija, not again! 


Zakrzykną zrozpaczeni czytelnicy. 


Daj kupie spokój!


Ale będę twarda i napiszę, na pamiątkę, bo może się przyda. 

 

Dwa dni temu po śniadaniu młody jak zwykle walnął... kupę :D zdejmuje pieluchę a tam zgniło zielona ciemna jak noc... treść jelit. 
Zamarłam...
O boże, on chory, to wirus, to bakteria, to superman... eee wróć... bakteria!!
Powstrzymałam wybuch łez i myślę: Poczekam na drugą...
Po obiedzie młody zrobił minę pt: O idzie ciężka sprawa
No nareszcie pomyślałam. Pół dnia czekam!
Zdejmuje pieluchę a tam... to samo co rano...
Dramat, chory, no chory, może to krew, może to alergie, może to... bakteria!!

Jak trwoga to do mamy (babci). Idę, żale się, pociągam nosem... a babcia na to:


"On wczoraj jadł jagody!"
""Eeee no tak..."

...i żeby nie było jagody ukochał ogromnie! Jadł aż mu się uszy częsły.

Więc dla ciekawych stolca oto jakie dziwne rzeczy w pieluszce/nocniku mogą się znaleźć:

  • ciemna czarno-zielona-fioletowa: jagody
  • czarne kłaki - surowy banan
  • piasek - owoce i warzywa mało pestkowe oraz produkty zbożowe
  • czerwona/wiśniowa - buraki
  • jaskrawa zielona - sok z zielonych winogron
  • intensywna pomarańczowa - marchewka lub dynia
Nie myślałam, że będę się nadal ekscytować kupą mojego dziecka ;)

29 waszych przemyśleń na temat....:

  1. Moja robi "wszystkie kolory tęczy" (pomarańcz, brąz, zieleń po jasno żółte) więc zaczynam się przejmować dopiero jak biegunka albo pojawia sie śluz.
    Pozdrawiam
    Iza

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. taka sama była moja reakcja na czarne kupsko Młodego...zapomniałam,że rano dostał deserek z jagód(kupa była późnym wieczorem),na szczęście mąż szybciej niż ja wydedukował skąd ten zafarb i mnie uspokoił:)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  3. Najlepiej jak te wszystkie kolory tęczy pojawiają się naraz... Ja już przywyknelam do wszystkiego a jaki kolor po czym juz dawno mam w pamięci :-)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie u nas tak jest ;)
      Iza

      Usuń na zawsze
  4. hahaha :) zapamiętać: przeanalizować jadłospis z dnia wcześniejszego przed paniką :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  5. uśmiałam się ale fakt zapamiętać co dzieć jadł cenna rada

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  6. Ja się już do kup kolorowych przyzwyczaiłam i kolorem się nie przejmuję. Nie ma biegunki, nie ma krwi, czy śluzu, to jest ok.:)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
    Odpowiedzi
    1. U nas śluzowa była bardzo często swego czasu, nie robiło to na mnie wrażenia ;)

      Usuń na zawsze
  7. haha jak dla mnie ciekawy artykuł :D i nie powiem , przydatny :D

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  8. o widzę, że też o kupie:)
    ja wciąż w temacie kup, bo znów 3 dni nie było, ale dziś bez wspomagacza w końcu rano się pojawiła:) tzn. śliwki suszone pomogły chyba:D:D

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  9. Ale mnie rozbawiłaś :P Przy pierwszym dziecku robi się wiele analiz ;-)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  10. Nie mogę:) Jestem przekona, że jak zdobędę całą wiedzę blogowych mam, to już nic mnie nie zaskoczy - będę opanowana, spokojna i pozostanie mi tylko cieszyć się macierzyństwem:D

    Chciałabym, żeby to było już niedługo:)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą całkowicie. Zaglądam do blogujących mam, podczytuję i mam nadzieję, że będę spokojniejsza kiedy już przyjdzie mi być mamą:)

      Usuń na zawsze
    2. No to się może zakumplujemy;) Myślałam, że jestem tu jedyną bezdzietną. We dwie zawsze raźniej:)

      Usuń na zawsze
  11. Dziewczyny, bo ja ciągle o dyni u Was czytam:D
    Powiedzcie Zezullowatym, gdzie też Wy ową (słoiczkową) kupujecie, bo przeszliśmy, przekopaliśmy, przewertowaliśmy wszystkie półki sklepów i nic:/

    OdpowiedzUsuń na zawsze
    Odpowiedzi
    1. słoiczkowa jest na pewno gerbera - jabłko/dynia (na deserkach), jest jeszcze jakaś z bobovity ale to po 8 miesiącu i z hippa dynia z ziemniaczkami.
      Ja próbowałam przez całą jesień dostać normalną dynię z jakiegoś pewnego źródła i udało mi się raz - przed halloween - potem już nigdzie nie widziałam.

      Usuń na zawsze
    2. do dyni nie przechodzą żadne związki chemiczne jak nawozy czy polepszacze więc można kupić nawet w markecie. ja kupuje w organic farma zdrowia i jak u nich sprawdzisz to zwykle dostaniesz małą hokkaido a ona jest dla dziecia najlepsza :)

      Usuń na zawsze
  12. Ja tam nigdy nie panikowałam przy kupie... Jaka by ona nie była - ważne, że bez krwi :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  13. Zezulla ja mam z ogrodu teściowej :-) pokrojona i zamrożona :-)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  14. Prawie czarna kupa może też pojawić się przy podawaniu żelaza, zmianie mleka na "Starsze" albo przejściu ze zwykłego np. na bebilon pepti. Do tego może utrzymywać się przez ok 2 tygodnie inna konsystencja, u nas np. zatwardzenia były - potem organizm się przyzwyczaił i już ok.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  15. U nas zielooonaa po brokułach, ale taka straszliwa zieleń, co to matkę kilka razy przeraziła, nim sobie przypomniała, że syn brokuły wcinał :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
    Odpowiedzi
    1. Tak, zapomniałam o tym okropnym brokule :)

      Usuń na zawsze
  16. uwielbiam kupki Emilki, smrodek zabija, ale uwielbiam je :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze

Zapraszam do dyskusji